W miniony piątek (23.11.2018 r.) w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Suwałkach odbyła się inauguracja V edycji RESO Suwałki Football League. Zgodnie z wcześniejszymi informacji do rywalizacji zgłosiło akces 14 zespołów, w tym broniący tytułu mistrzowskiego 14. Suwalski Dywizjon Artylerii Przeciwpancernej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. W dotychczasowej historii rozgrywek, które w takiej formule rozgrywane są od 2014 roku, mistrzowie poprzednich edycji nie przystępowali do obrony tytułu. Wśród kibiców mówiono wręcz o „klątwie mistrza”, która co roku dotykała tryumfatorów poprzednich rozgrywek tj. Aquael, Auto-Land czy też SALAG. Jak widać „wojskowi” zdjęli klątwę i zaczynają pisać nową, pozytywną historię rozgrywek RSFL.

14 Dywizjon w pierwszej kolejce tegorocznej edycji zmierzył się z PORTA ACTIVE TEAM, debiutantem rozgrywek RSFL. W piątkowy wieczór to zawodnicy PORTY jako pierwsi pojawili się na parkiecie hali OSiR, aby brawami przywitać pojedynczo wchodzących na boisko zawodników aktualnych mistrzów ligi. Utwór „Aleja gwiazd”, który poprzedził wejście obu drużyn, miał być zapowiedzią stojącego na wysokim poziomie pojedynku. Na pewno takie były oczekiwania kibiców względem obrońców tytułu. Tymczasem pierwszy mecz rozczarował. Dominowała ostrożna gra, bez widowiskowych akcji i walki, do której przyzwyczaił nas w poprzedniej edycji 14. Dywizjon. Być może taka była taktyka przygotowana przez Tomasza Jarząbskiego, najlepszego zawodnika ligi sezonu 2017/2018 i jednocześnie kapitana zespołu. Jednak styl w jakim „wojskowi” wygrali to spotkanie z PORTĄ (3:0) nie imponował. Tym bardziej, że swoje szanse bramkowe mieli również przeciwnicy, jednak zabrakło konsekwencji. A może doświadczenia w RSFL?

Warto odnotować, że trafienie w tym meczu oprócz Tomaszów Bajko i Jarząbskiego zaliczył Mateusz Knoch, nowy nabytek 14.Dywizjonu. Naszym zdaniem to wzmocnienie. Oby miało przełożenie na siłę rażenia „artylerzystów” w kolejnych meczach.

W drugim zaplanowanych pojedynków zmierzyli się Auto-Land z Albatrosem Raczki. Zarówno pierwsza jak i druga drużyna posiadały doświadczenie w rozgrywkach RSFL, dlatego także w odbiorze mecz był wyrównany. W pierwszej połowie zdecydowana przewaga Auto-Landu, którego niekwestionowanym liderem jest Marcin Krupiński, zdobywca jednej z bramek. Druga odsłona spotkania należała jednak do graczy z Raczek. Na szczególne wyróżnienie zasłużył Sebastian Jankowski. Młody zawodnik imponował grą w defensywie i ofensywie, co udowodnił zdobyciem bramki i znacząco przyczynił się do remisu z mistrzem RSFL w sezonie 2015/2016.

W kolejnym meczu odbywającym się w ramach I kolejki RSFL spotkali się zawodnicy Elektromilu Rutka Tartak z NOVIGO TEAM. Bez wątpienia była to konfrontacja „doświadczenia” z „młodzieńczą ambicją”. Borykająca się problemami kadrowymi Rutka-Tartak (w piątkowym spotkaniu z bramce wystąpił M. Czyżyk – kierownik drużyny) wykorzystując doświadczenie takich zawodników jak Krzysztof Kulesza czy Patryk Michniewicz (zdobywcy bramek) pokonała debiutujących w rozgrywkach młodych, ambitnych zawodników z NOVIGO TEAM 2:1. Kto wie jakim wynikiem zakończyłoby się to spotkanie gdyby faul w polu karnym Elektromilu miał miejsce chociażby sekundę przed syreną kończącą spotkanie i w konsekwencji zostałby podyktowany rzut karny? A tak, mimo słusznej decyzji sędziego, mamy pierwszą kontrowersję w tej edycji i nadzieję, że młodzi zawodnicy z NOVIGO będą równie dobrze prezentować się w kolejnych ligowych meczach.

Co znaczy NOE-GO? To zagadka dla kibiców. Pod taką nazwą występuję drużyna z Olecka, a w jej składzie byli zawodnicy Czarnych Olecko czy też suwalskich Wigier. Drużyna w obecnym składzie w minionym sezonie została wicemistrzem ligi w Gołdapi (zawodnicy występowali pod nazwą „Ekipa Zdziśka”), a w tym sezonie postanowili zweryfikować swój piłkarski potencjał w RSFL. Pierwszym zespołem, który sprawdził umiejętności olecczan był PEC. W tym roku w drużynie PEC-u, która od samego początku występuje w naszych rozgrywkach, pojawił się Wojciech Czereszewki (dawniej Auto Wigry), który wspólnie z Wawrzyńcem Korpiewnickim, Wojciechem Urynowiczem oraz Danielem Czereszewskim należą do najbardziej doświadczonych zawodników RSFL. I to doświadczenie było widać na boisku. Szczególnie po bramce Daniela Czereszewskiego, która była bramką kontaktową (NOE-GO po bramkach Bartka Senkowskiego prowadziło 2:0) i pozwoliła nawiązać walkę. Z przebiegu gry w drugiej połowie można było odnieść wrażenie, że PEC nawet dominował. Jednak na wyrównanie zabrakło szczęścia  i …. czasu.

Pogromem 6:0 zakończył się pojedynek AR-TiR z FHU Robert Górski. Sądząc po wyniku spotkania można odnieść wrażenie, że w zespole AR-TIR był wyraźny głód gry. Po rocznej przerwie w rozgrywkach zawodnicy AR-TiR powrócili na parkiet hali suwalskiego OSiR-u i to w wielkim stylu. Drużyna, która w tym składzie (z drobnymi korektami) od wielu lat występuje w turniejach amatorskich w północno-wschodniej Polsce, nie miała litości dla swoich przeciwników. Faktem jest, że po drugiej stronie w piątkowym meczu była młoda drużyna, debiutująca w rozgrywkach i w związku z tym nieco stremowana, a gra przeciwko tak doświadczonym zawodnikom jak Wojciech Mickiewicz (autor hat-tricka, król strzelców, najlepszy zawodnik poprzednich edycji etc.), Arek Zoń, czy Michał Tumialis była z pewnością wyzwaniem. Mimo wysokiej porażki młodym zawodnikom należą się brawa za grę i walkę do samego końca. Mamy nadzieję, że ich postawa zaprocentuje punktami w kolejnych meczach RSFL.

W ostatnim spotkaniu I kolejki doszło do prawdziwej sensacji. Szkarnulis TEAM Sejny, czyli wicemistrz poprzedniej edycji, uległ Rospudzie Filipów 3:4. To był zdecydowanie najlepszy mecz piątkowej serii spotkań. Mecz stojący na bardzo wysokim poziomie, w którym było wszystko co charakteryzuje tego typu wydarzenia. Były spektakularne gole, ale też niewykorzystane sytuacje, które jak dobrze wiemy zamieniają się w stracone bramki. O tym boleśnie przekonali się zawodnicy z Sejn, choć początkowo nic tego nie zapowiadało. Szkarnulis Team prowadził już 2:0 i wtedy się zaczęło. Dwie niewykorzystane sytuacje Adriana Łejmela (Szkarnulis) i fantastyczna gra Pawła Fajkowskiego (Rospuda) oraz jego kolegów z drużyny sprawiły, że Sejny przeżyły szok, a kibice byli świadkami świetnego widowiska. Szkoda, że nie był to pierwszy mecz tego wieczoru bo na takie mecze po prostu się czeka. W tym spotkaniu na listę strzelców wpisali się jeszcze Matusz Przemielewski i Daniel Kukowski (Rospuda)  oraz Marcin Żyliński (Sejny).

A oto komplet wyników I kolejki RSFL:

14 Suwalski Dywizjon Artylerii Przeciwpancernej – PORTA ACTIVE TEAM 3:0
Bramki: Tomasz Jarząbski, Tomasz Bajko, Mateusz Knoch
AUTO LAND & ALP – ALBATROS RACZKI 2:2
Bramki: Marcin Krupiński, Dawid Miłun (sam.) – Sebastian Jankowski, Michał Geniul
NOVIGO TEAM – Elektromil Hurtownia Elektryczna Zbigniew Ślaski Rutka Tartak 1:2
Bramki: Gabriel Romatowski – Patryk Michniewicz, Krzysztof Kulesza
NOE-GO OLECKO – PEC SUWAŁKI 2:1
Bramki: Bartek Senkowski x 2 – Daniel Czereszewski
AR-TIR – FHU ROBERT GÓRSKI 6:0
Bramki: Wojciech Mickiewicz x 3, Arkadiusz Zoń x 2, Michał Tumialis
ROSPUDA FILIPÓW – SZKARNULIS TEAM SEJNY 4:3
Bramki: Mateusz Przemielewski, Paweł Fajkowski x 2, Daniel Kukowski – Adrian Łejmel x 2, Marcin Żylinski.