Zacięte pojedynki AR-TIR z  Agrodealer, Trenerów AP WIGRY Suwałki z PEC-em oraz Auto Land&ALP z Elektromilem. Gładkie zwycięstwa „Wojskowych”, Rospudy i prawdziwy nokaut drużyny z Sejn w starciu z PORTA ACTIVE TEAM. Tak w dużym uogólnieniu przedstawia się obraz II kolejki RESO Suwałki Football League. A jak wyglądały poszczególne pojedynki?

14 DYWIZJON – NOVIGO TEAM

Piątkową serię spotkań rozpoczął 14. Dywizjon, który podejmował NOVIGO TEAM. Bez wątpienia była to konfrontacja doświadczenia z młodzieńczą ambicją. Wynik 4:0 może mówić co jest w piłce nożnej cenniejsze i daję gwarancję 3 punktów, jednak zaangażowanie i wola walki młodych zawodników z NOVIGO TEAM nie może przejść bez echa. Tak się składa, że to druga porażka tego młodego zespołu, który debiutuje w rozgrywkach RSFL. Porażka, której NOVIGO doznaje z silnym przeciwnikiem, pretendentem do zajęcia miejsca w pierwszej trójce. Porażka, w której nie zabrakło walki. W końcu porażka, która jest też cenną lekcją, a jej głównym przesłaniem jest motto: „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!”. Zawodnicy NOVIGO muszą to zapamiętać i traktować to jako swoje credo w kolejnych meczach

14 DYWIZJON – NOVIGO TEAM 4:0
Bramki: T. Bajko, I. Legenzow, T. Jarząbski, P. Stasiński

FHU ROBERT GÓRSKI – Rospuda Filipów

W drugim spotkaniu zespół Rospudy Filipów, czyli sprawca sensacji w I kolejce RSFL, podejmował FHU ROBERT GÓRSKI. W ubiegłym tygodniu młodzi zawodnicy grający w charakterystycznych seledynowych koszulkach boleśnie przekonali się co znaczy brak doświadczenia przegrywając z AR-TiR aż 6:0. W starciu z bardziej doświadczoną Rospudą również zanotowali porażkę, ale podobnie jak w przypadku NOVIGO podjęli walkę, czego dowodem było honorowe trafienie D. Mindziukiewicza. W Rospudzie znów aktywny był Paweł Fajkowski (zdobył jedną z bramek), który tuż przed spotkaniem z FHU Robert Górski odebrał z rąk Tomasza Szyszko, przedstawiciela RESO EUROPA SERVICE sp. z o.o. (sponsor generalny rozgrywek) upominek dla najlepszego zawodnika I kolejki RSFL. Oprócz Pawła na listę strzelców wpisali się Krystian Adamejt, były kapitan SALAG-u, oraz P. Jeleniewicz i P. Żegaczewski. Rospuda podbudowana ubiegłotygodniowym zwycięstwem w tym meczu wyglądała na nieco rozluźnioną. Jednak można było odnieść wrażenie, że w pełni kontrolowała przebieg całego spotkania. Wynik 4:1 zdecydowanie to potwierdza.

FHU ROBERT GÓRSKI – Rospuda Filipów 1:4
Bramki: D. Mindziukiewicz – K. Adamejt, P. Fajkowski, P. Jeleniewicz, W. Żegaczewski

AR-TIR – AGRODEALER

O godz. 19:30 AR-TiR, czyli lider tabeli po I kolejce, podejmował drużynę AGRODEALER. Co prawda AGRODEALER w I kolejce zaliczył przymusową pauzę (mecz z Trenerami AP WIGRY został przełożony) i nie można było ocenić potencjału drużyny, to z protokołu meczowego wynikało, że będzie wymagającym przeciwnikiem AR-TIR-u. Od początku spotkania aktywny był Stanisław Kamiński. Zawodnik AGRODEALERA mający za sobą występy w białoruskiej I lidze, już w drugiej minucie meczu po składnej akcji zdobył bramkę. Po tym AR-TIR od razu rozpoczął swoją ofensywę. Od utraty bramki dwukrotnie AGRODEALERA ratował słupek, a do końca pierwszej połowy wynik się nie zmienił.

Drugą odsłonę meczu AR-TIR również rozpoczął od ataków. Po kilku minutach Arek Zoń w środku pola przejął piłkę i po indywidualnej akcji doprowadził do wyrównania. Kolejne minuty to obustronne ataki, które najczęściej kończyły się w okolicach pola karnego.  Wraz z upływającym czasem przebieg meczu pozwalał prognozować podział punktów. Jednak taki stan meczu utrzymywał się do ostatniej minuty spotkania, czyli do momentu, w którym Wojciech Mickiewicz pięknym strzałem pokonał Krzysztofa Złotnika. Radość AR-TiR-u ze zwycięstwa była zdecydowanie przedwczesna, bowiem 15 sekund AGRODEALER wyrównał. Autorem bramki na miarę remisu był niezawodny Piotr Gwaj. Niespełna 30 sekund, które pozostały do zakończenia spotkania okazały się niewystarczające, aby odwrócić wynik tego meczu. Podział punktów stał się faktem, a oba zespoły zebrały zasłużone brawa za stworzenie ciekawego widowiska.

AR-TIR – AGRODEALER 2:2
Bramki: A. Zoń, W. Mickiewicz – S. Kamiński, P. Gwaj.

Trenerzy Akademia Piłkarska Wigry Suwałki – PEC SUWAŁKI

Równie emocjonujący przebieg miał kolejny mecz, w którym zmierzyli się Trenerzy Akademii Piłkarskiej Wigry Suwałki z PEC-em. Mecz walki, w którym momentami górę brały negatywne emocje, a sędziowie musieli wielokrotnie udzielać słownych reprymend, a czasami również sięgać po żółte kartki, aby nieco ostudzić temperamenty zawodników obu drużyn. Momentami zawodnicy bardziej skupiali się na decyzjach sędziów niż na własnej grze co zdecydowanie psuło obraz całego widowiska. Jednak w tym spotkaniu były również pozytywne akcenty i na tych należy się skupić. Jednym z nich jest styl gry. Zarówno w jednej jak i drugiej drużynie występują doświadczeni zawodnicy (a także szkoleniowcy) co ma z kolei przełożenie na jakość gry. W „Wigrach” m.in. Paweł Cimochowski, Kamil Lauryn, Tomasz Chmielewski, Damian Sobolewski dają gwarancję gry widowiskowej, która podoba się kibicom. Do rozgrywek zostali zgłoszeni również Donatas Vencevicius oraz Ariel Jakubowski, którzy swoimi umiejętnościami z pewnością pozytywnie wpłyną na odbiór gry przez kibiców RSFL.

Po drugiej stronie na obraz meczu wpływ miał z pewnością Daniel Czereszewski. W spotkaniu z Trenerami zdobył dwie bramki, z czego jedną naprawdę niezwykłej urody. Daniel, przy wsparciu Wawrzyńca Kropiwnickiego oraz Wojciecha Czereszewskiego, jest nieobliczalnym zawodnikiem. Swoje atuty pokazuje w zasadzie w każdym meczu. W tym był postacią pierwszoplanową i … sprawcą podziału punktów.

Trenerzy Akademia Piłkarska Wigry Suwałki – PEC SUWAŁKI 2:2
Bramki: D. Sobolewski, D. Koncewicz – D. Czereszewski x2

NOE-GO OLECKO – ALBATROS RACZKI

Kolejne spotkanie, które odbyło się w miniony piątek w hali OSiR również zakończyło się remisem. Punktami podzielili się NOE-GO OLECKO i Albatros Raczki. W drużynie z Olecka widać było brak Adama Wyszyńskiego. Doświadczony zawodnik jest zdecydowanym filarem zespołu. Potrafi świetnie zoptymalizować potencjał Bartka Senkowskiego oraz młodych zawodników NOE-GO. W pierwszej kolejce Bartek zdobył 2 bramki, co wystarczyło do zwycięstwa nad PEC-em. W II kolejce nieobecność Adama Wyszyńskiego zdecydowanie osłabiła zarówno ofensywę jak i defensywę olecczan a Bartek Senkowski nie wpisał się na listę strzelców. Bramka P. Matwiejczuka i kilka dobrych interwencji P. Duchnowskiego, to jedyne pozytywne elementy jakich można było dopatrzeć się w grze NOE-GO.

W drużynie z Raczek znów z dobrej strony pokazał się S. Jankowski. Młody zawodnik Polonii Raczki w kolejnym meczu wpisał się na listę strzelców, a Albatros notuje drugi remis w drugim starciu w tegorocznej edycji RSFL. Już za tydzień drużyna z Raczek zmierzy się z Trenerami AP Wigry. Czy będzie to kolejny mecz na remis?

NOE-GO OLECKO – ALBATROS RACZKI 1:1
Bramki: P. Matwiejczuk – S. Jankowski

AUTO LAND&ALP – ELEKTROMIL RUTKA TARTAK

Bardzo ciekawe widowisko stworzyli zawodnicy Auto-Land & ALP – Elektromil Rutka Tartak. Wynik 2:3 świadczy o wyrównanym, zaciętym pojedynku. I rzeczywiście ten mecz do takich należał. Świetne zawody w Elektromilu rozegrał Krzysztof Konobrocki, który w poprzednich edycjach występował w drużynie Auto Wigry. Popularny „Kobra” dobrze odnajdywał się w roli rozgrywającego a ponadto był ważnym punktem  w ofensywie i w defensywie swojego zespołu. Przy tym, jak to nie on, imponował spokojem i rozwagą. Jednak prawdziwym bohaterem był D. Jankowski. Zawodnik niezwykle pracowity, ale przy tym skromny. Zawsze ważny punkt drużyny. W tym spotkaniu można by rzec „najważniejszy”, ponieważ to on dwukrotnie postawił przysłowiową kropkę nad „i” walnie przyczyniając się do zwycięstwa z niezwykle wymagającym przeciwnikiem jakim jest Auto-Land. Już za tydzień drużyna prowadzona przez Marcina Krupińskiego będzie walczyć o pierwsze w tej edycji 3 punkty. Zadanie będzie o tyle trudne, bo ich przeciwnikiem będzie 14. Dywizjon. Jednak Auto-Land już niejednokrotnie udowadniał, że należy do czołówki tej ligi i w każdym meczu walczy
o zwycięstwo.

AUTO LAND&ALP – ELEKTROMIL RUTKA TARTAK 2:3
Bramki: B. Żybura, P. Olkowski – D. Jankowski x2, T. Wasiulewski

SZKARNULIS TEAM SEJNY – PORTA ACTIVE TEAM

W ostatnim z pojedynków zaplanowanych na piątkowy wieczór zmierzyli się zawodnicy SZKARNULIS TEAM SEJNY oraz  PORTA TEAM. W zasadzie był to mecz do jednej bramki, o czym może świadczyć wynik tego spotkania (7:1). Z jednej strony wynik podkreśla przewagę nad przeciwnikiem, z drugiej fakt, iż drużyna z Sejn wyciągnęła wnioski po nieoczekiwanej porażce z Rospudą Filipów. Pełna dyscyplina w grze drużyny, której liderem jest P. Leszczyński, oraz wysoka skuteczność P. Macianisa i A. Łejmela to składowe wysokiego zwycięstwa w piątkowym spotkaniu. A PORTA TEAM w przyszłej kolejce zmierzy się
w derbach Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej z NOVIGO TEAM. Obie drużyny to debiutanci i obie drużyny potrzebują punktów. Na pewno któraś z nich za tydzień zdobędzie swoje pierwsze punkty. Która? Wszystko zweryfikuje boisko.

SZKARNULIS TEAM SEJNY – PORTA ACTIVE TEAM 7:1
Bramki: P. Macianis x2, A. Łejmel x2, D. Łukowski, J. Kowalewski, P. Leszczyński – D. Citko

 

 

 

 

 

Po dwóch kolejkach na czele klasyfikacji najlepszych strzelców RSFL ex aequo znajdują się Wojciech Mickiewicz (AR-TiR) i Adrian Łejmel (SZAKRNULIS TEAM), którzy zdobyli po 4 bramki. O jedno bramkę mniej zdobyli Arkadiusz Zoń (AR-TiR), Daniel Czereszewski (PEC) oraz Paweł Fajkowski (Rospuda).