14 DYWIZJON, po remisie w szlagierze X kolejki RSFL nadal nie może być pewny tytułu Mistrzowskiego. Na pewno jednak Wojskowi nie spadną z podium, w najgorszym wypadku zostaną V-ce Mistrzem. Chociaż po takim sezonie będą mogli traktować t w charakterze porażki. W przypadku zwycięstwa w ostatnim spotkaniu z ALBATROSEM RACZKI Wojskowi będą mogli wznieść ręce w geście triumfu.

Spotkanie AUTO LAND & ALP – 14 DYWIZJON, zapowiadające się jako szlagier X kolejki, rozpoczęło piątkowe zmagania. Już przed pierwszym gwizdkiem jasne było, że w przypadku zwycięstwa 14 DYWIZJON na kolejkę przed końcem otworzy szampany i bez oglądania się na inne wyniki zostanie Mistrzem RESO Suwałki Football League sezonu 2017 / 2018. Na Wojskowych czekało nie lada wyzwania, bo na parkiecie mierzyli się z niezwykle silnym AUTO LAND & ALP. Drużyną nie tylko mocną, ale również zdeterminowaną. Tylko zwycięstwo przedłużało szansę AUTO LANDU na tytuł mistrzowski. Każdy inny wynik przedłużała szansę podopiecznych Cezarego Butkiewicza na podium, jednak bez szans na tytuł. Pierwsza połowa rozczarowała. Tylko wytrawni koneserzy futbolu mogli zachwycać się walką w środkowej strefie boiska. Obie ekipy przystąpiły do spotkania z nastawieniem, aby przede wszystkim nie stracić gola. Do przerwy 0:0, z zaledwie jedną bramkową okazją Igora Legenzowa. Remis satysfakcjonował, chociaż nie do końca, jedynie Wojskowych, którzy dzięki punktowi nadal pozostawali liderem i losy Mistrzostwa mieli w swoich rękach. Druga połowa musiała przynieść nieco śmielsze ataki AUTO LAND & ALP, co jednak wiązało się z narażeniem na kontry w wykonaniu Wojskowych. I to właśnie jedna z takich akcji przyniosła pierwszego gola w tym spotkaniu. Piłkę przy linii bocznej wywalczył Igor Legenzow, zagrał do Rafała Saładonisa i Wojskowi mogli cieszyć się z prowadzenia. W tym momencie Wojskowi byli również Mistrzem RSFL. AUTO LAND & ALP musiał postawić wszystko na jedną kartę i chcąc włączyć się do walki o tytuł jedynym rozwiązaniem był atak i próba zmiany wyniku. Do remisu udało się doprowadzić za sprawą pięknego strzału Marcina Krupińskiego, który uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego pokonał Błażej Barwickiego. Błąd w tej sytuacji popełnili zawodnicy Wojskowych, którzy zostawili dziurę w murze, co skrupulatnie wykorzystał kapitan AUTO LAND & ALP. Mecz zaczął się niejako od nowa. Remis nie satysfakcjonował zwłaszcza AUTO LAND & ALP, którzy do końca próbowali zmienić rezultat. Przyciśnięty do muru 14 DYWIZJON przeżywał nieco słabszy okres w grze a AUTO LAND & ALP zwietrzył swoją szansę na końcowy sukces. Niestety, w samej końcówce Piotr Olkowski zmarnował idealną sytuację i przegrał rywalizację sam na sam z Błażejem Barwickim. Końcowa syrena oznaczała koniec marzeń o tytule dla AUTO LAND & ALP. Z drugiej strony zawodnicy w granatowych strojach pozostawali w grze o podium. Remis nie dawał również upragnionego Mistrzostwa Wojskowym, chociaż oni akurat po spotkaniu wiedzieli, że tegoroczne rozgrywki skończą na minimum drugim miejscu. Ten rezultat najbardziej ucieszył FABRYKĘ MEBLI FORTE, która w ostatnim spotkaniu podejmowała AGRODEALERi w przypadku zwycięstwa na kolejkę przed końcem rozgrywek traciłaby do Wojskowych zaledwie punkt.

Zanim jednak zawodnicy FORTE pojawili się na parkiecie, kibice, licznie zgromadzeni w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Suwałkach obejrzeli kilka ciekawych spotkań. Po spotkaniu AUTO LAND & ALP – 14 DYWIZJON na parkiecie pojawili się zawodnicy ALBATROSU RACZKI oraz PEC SUWAŁKI. Faworytem spotkania wydawał się być ALBATROS RACZKI, nie tylko z racji zajmowanej pozycji i ilości zgromadzonych punktów, ale również zwycięstwo dawało ALBATROSOWI  awans do górnej połówki tabeli i nawiązanie walki o co najmniej 7 lokatę. Po raz kolejny okazało się jednak, że sport a zwłaszcza piłka nożna jest niesamowita pod względem swojej nieprzewidywalności. Spotkanie zostało zdominowane przez PEC,który z  niezwykłą łatwością ograł ALBATROS 5:1. Prym w szeregach PECU wiódł zdobywca 3 goli Sylwester Wielgat. ALBATROS próbował się odgryzać, ale tego wieczoru był po prostu słabszy. Dodatkowo wycofanie bramkarza poskutkowało przepiękną bramką Karola Rucińskiego, który lobem z własnej połowy zdobył piękną bramką. PEC odniósł pierwsze zwycięstwo dzięki któremu opuścił ostatnie miejsce w tabeli Czerwoną latarnią zostali Akademicy z PWSZ, którzy już po raz drugi w tegorocznych rozgrywkach nie przystąpili do spotkania. Tym razem walkower i trzy punkty przypadły w udziale COMMERCOWI, który nadal liczył się w walce o podium. COMMERCE z 16 punktami zbliżył się do ścisłej czołówki, a tego wieczoru zawodnicy w czerwonachstrojach mieli pojawić się na parkiecie jeszcze raz, rozgrywając zaległe spotkanie VI kolejki z AGRODEALEREM.

Ciekawie zapowiadały się pozostałe do rozegrania w ramach X kolejki spotkania. Najpierw na parkiecie zaprezentowały się drużyny VIZO OCIEPLANIE PIANA UKS RUTKA TARTAK – RODZICE i TRENERZY AP WIGRY SUWAŁKI. Mecz zdominowali piłkarze VIZO, którzy łatwo ograli RODZICÓW 3:0. Prym wśród zwycięzców wiódł Patryk Michniewicz, rozgrywający bardzo dobre zawody. RODZICE, wzmocnieni powracającym po kontuzji Pawłem Cimochowskim nie sprostali zadaniu i mimo próby postawienia się gładko ulegli zawodnikom RUTKI. Kibice, a zwłaszcza sympatycy RODZICÓW, którzy ostrzyli sobie zęby na to spotkani mogli czuć zawód po meczu. Próbował szarpać Damian Sobolewski, próbował Paweł Cimochowski ale RODZICE na tle VIZO wypadli słabo i po zdecydowanej porażce stracili nawet matematyczne szanse na walkę o podium w tegorocznych rozgrywkach. Dla sympatyków RODZICÓW to spory zawód, ponieważ skład oraz gra RODZICÓW  w pierwszych spotkaniach mogły stawiać tą drużynę w roli jednego z faworytów tegorocznych rozgrywek.

AUTO LAND & ALP – AUTO WIGRY to ekipy, które pojawiły się na parkiecie chwilę po spotkaniu VIZO OCIEPLANIE PIANĄ UKS RUTKA TARTAK – RODZICE i TRENERZY AP WIGRY SUWAŁKI. Spotkanie o sześć punktów, pomiędzy sąsiadującymi ze sobą w tabeli drużynami było emocjonujące i trzymające w napięciu. AUTO LAND & ALP chcąc zachować szansę na walkę o podium musiał wygrać, natomiast AUTO WIGRY,które w tegorocznej edycji spisują się bardzo dobrze, musiały wygrać aby podjąć walkę górną połówkę w tabeli. Pierwsza połowa, pomimo szans z obydwu stron zakończyła się bezbramkowym rezultatem. Druga połowa przyniosła więcej emocji. Najpierw przed szansą stanął Rafał Olszewski, któy jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału w sytuacji sam na sam z Michałem Krupińskim. Niewykorzystana sytuacja się zemściła, a dwie bramki dla AUTO LAND & ALP zdobył świetnie dysponowany Paweł Łada. Kapitalne zawody w barwach AUTO WIGIER rozgrywał Andrzej Szyszko, który swoimi interwencjami raz po raz odbierał zawodnikom AUTO LANDU ochotę do gry. W sytuacjach, w których został pokonany przez Pawła Ładę był bez szans. Gdyby nie interwencje bramkarza AUTO WIGIER, wynik spotkania byłby rozstrzygnięty dużo wcześniej. Był to kolejny znakomity występ Andrzeja Szyszko, który pozostaje nie tylko wiodącą postacią swojej drużyny ale również jednym z najlepszych bramkarzy tegorocznych rozgrywek RSFL.

Piątkowe zmagania kończyły dwa spotkania drużyny AGRODEALER. Najpierw czarno – czerwoni zmierzyli się w ramach ostatniego spotkania X kolejki z FABRYKĄ MEBLI FORTE. Spotkanie to było niezwykle istotne dla 14 DYWIZJONU, gdyż jakakolwiek strata punktowa przez FORTE dawała Wojskowym tytuł Mistrza. AGRODEALER w trzech ostatnich spotkaniach zdobył 7 punktów i był na fali, w ostatniej kolejce zdołał odebrać punkty Wojskowym. FORTE natomiast to ścisła ligowa czołówka, do tego zawodnicy w żółto- szarych strojach doskonale wiedzieli, że zwycięstwo pozwoli im pozostać w grze o mistrzostwo. Trzy punkty nie tylko dawały ścisły kontakt z Wojskowymi ale również trzypunktową przewagę nad resztą goniącej stawki. Jeśli ktoś liczył, że AGRODEALER podtrzyma dobrą passę i postawi się FORTE, srodze się zawiódł. FORTE od początku spotkania narzuciło swój styl i już w drugiej minucie napoczęło przeciwnika. Strzelanie rozpoczął niezawodny Wojciech Mickiewicz. FORTE zdominowało spotkanie od początku i już do przerwy było wiadomo, że wygra to spotkanie. 5:0 po pierwszych dwunastu minutach, to najniższy wymiar kary. Nie wiele zmieniło się po przerwie, FORTE dominowało i w końcowym rezultacie rozniosło AGRODEALER 8:1. Wśród FORTE prym wiedli Wojciech Mickiewicz oraz Piotr Gwaj, którzy zdobyli po trzy bramki. Wojciech Mickiewicz na kolejkę przed końcem właściwie zapewnił sobie tytuł króla strzelców – na swoim koncie ma już 16 trafień, a drugi w klasyfikacji Dawid Dorochowicz traci do niego aż sześć goli. W końcu na poziomie, do którego przyzwyczajał przez lata, zagrał Piotr Gwaj. Trzy gole,w tym bramka zdobyta równo z syreną końcową z połowy boiska. To był Piotr Gwaj jakiego wszyscy chcieliby oglądać na parkiecie. Chwilę po zakończeniu tego spotkania zawodnicy przystąpili do odrabiania strat. Spotkanie AGRODEALER – COMMERCE, które miało odbyć się w ramach szóstej kolejki, nie przyniosło wielkich emocji. Zmęczony spotkaniem z FORTE AGRODEALER nie był w stanie zagrozić COMMERCOWI i przegrał gładko 1:5. COMMERCE po tym zwycięstwie wskoczył na trzecie miejsce w ligowej tabeli.

Już we wtorek przedstawimy wszystkie możliwości i szanse poszczególnych drużyn na podium tegorocznych rozgrywek. Przed ostatnią kolejką wiadomo jedno – całe podium pozostaje w rękach 14 DYWIZJONU, FABRYKI MEBLI FORTE oraz COMMERCU, który niepostrzeżenie, po cichu dogonił czołówkę i za chwilę może okazać się czarnym koniem rozgrywek.

Zapraszamy do galerii na FACEBOOK

Wyniki X kolejki RESO Suwałki Football League (19.01.2018):

AUTO LAND & ALP – 14 DYWIZJON 1:1 (0:0)

M. Krupiński – R. Saładonis

ALBATROS RACZKI – PEC SUWAŁKI 1:5 (0:1)

D. Ostaszewski – S. Wielgat 3, B. Krupa, K. Ruciński

COMMERCE – AZS PWSZ SUWAŁKI 3:0 (walkower – AZS PWSZ nie stawił się na spotkanie)

VIZO OCIEPLANIE PIANĄ UKS RUTKA TARTAK – RODZICE i TRENERZY AP WIGRY SUWAŁKI 3:0 (3:0)

K. Kulesza, T. Wasiulewski, P. Michniewicz

AUTO LAND & ALP – AUTO WIGRY 2:0 (0:0)

P. Łada 2, ż: F. Rusiak – K. Konobrocki

AGRODEALER – FABRYKA MEBLI FORTE 1:8 (0:5)

J. Kukawka – W. Mickiewicz 3, P. Gwaj 3, P. Stasiński, M. Gołowczyc, ż: A. Zoń (FORTE)

AGRODEALER – COMMERCE 1:5 (0:2)

A. Yatimov – T. Rytelewski 2, M. Przemielewski 2, P. Żukowski