Sport nie dla każdego – surfing

Każde deski surfingowe mają jedną wspólną cechę z garniturami – musi być zrobiona na miarę, dopasowana do wielkości jej użytkownika. Do jego wagi, wzrostu a nawet wielkości fal na jakich jej używa. Do dziś najlepsze powstają ręcznie tworzone przez shaperów.

Pierwsze fały startowe informacje na temat surfingu i desek pochodzą z 18 wieku, kiedy to James Cook dopłynął do Hawajów, gdzie nazywano je papa he’e Nalu. To właśnie z tą małą wyspą są głównie kojarzone, aczkolwiek ich początki sięgają dużo wcześniej i mają korzenie w Nowej Zeladnii i Tahiti. Pierwsze wykonywano z miejscowych drzew i mając 5m długości były niezwykle ciężkie. Współcześnie tworzy się je z poliuretanu i polistyrenu. Wykonane z tych materiałów deski są niezwykle lekkie, mocne i zwrotne. Każdego roku produkowane jest blisko 400 000 sztuk.

Deski można podzielić ze względu na ich rodzaj i odmianę następująco:

  • Shortboard – krótka deska od 6-7 stóp i osto zakończonym nosie i kwadratowym lub zaokrąglonym tyle. Do jej minusów należy to, że trudno na niej „złapać falę”.
  • Hybrydowa – przeważnie mająca od 6 stóp do 8. Wyróżnia ją bardziej zaokrąglony kształt ogona. Przeważnie używa się ich na akwenach, gdzie fale są małe. Są to deski ulubione przez początkujących.
  • Longboard – większe od poprzednich rodzajów desek. Mają przeważnie od 9 do 12 stóp, czyli około 3 metry długości. Dużo bardziej odpowiednie dla początkujących z powodu łatwości łapania fal i wielkości. Ułatwiają surferowi łatwiejsze utrzymanie się na nich.

Obecne czasy sprzyjają powstawaniu desek na masową skalę za pomocą narzędzi komputerowych i programów. Te deski są jednak niedopracowane. Rzemieślnicy tworzący deski mawiają, że takie tworzone na masową skalę nie mają duszy. W ich wypadku proces tworzenia deski opiera się na relacji twórcy i przyszłego użytkownika. Przyszły surfer zostaje zasypany pytaniami na jakich falach będzie jej używał, jakie jest jego doświadczenie.

Doświadczony twórca bez problemu analizuje uzyskane informacje i tworzy perfekcyjną deskę, z której używania płynie podwójna przyjemność, bo znamy jej historię, wiemy jak była tworzona. Tradycyjne warsztaty to charakterystyczne pomieszczenia do których nie dociera światło dzienne. Oświetlenie jest tak dobierane, aby jak najlepiej można było dojrzeć niedociągnięcia na przyszłym arcydziele i jak najszybciej je poprawić. Różnicę najbardziej widać w cenie – tworzone masowo kosztują w granicach 3500 zł, natomiast od 6000 do nawet 8000 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *