Nie było niespodzianki,chociaż emocje sięgnęły zenitu. 14 DYWIZJON nie zaprzepaścił szansy w ostatnim spotkaniu sezonu i po rozegraniu 11 kolejek Wojskowi sięgnęli po upragniony tytuł mistrzowski. ALBATROS RACZKI postawił jednak Wojskowym niezwykle trudne warunki i do końca meczu walczył o sprawienie niespodzianki.

Zanim jednak 14 DYWIZJON wyszedł na parkiet kibice, którzy bardzo licznie zgromadzili się w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Suwałkach obejrzeli cztery niezwykłe spotkania. Do ostatniej kolejki aż sześć drużyn walczyło o podium, co sprawiło, że właściwie każdy piątkowy mecz trzymał publiczność w napięciu. Zmagania rozpoczęło spotkanie PEC SUWAŁKI – COMMERCE. Już przed pierwszym gwizdkiem było wiadomo, że zwycięstwo da COMMERCOWI podium tegorocznych rozgrywek. Jakiego koloru medale mieli odebrać zawodnicy grający w czerwonych strojach zależeć miało od nich oraz od wyniku ostatniego spotkania. COMMERCE przystąpił do meczu niezwykle skoncentrowany, ale również nieco stremowany swoją szansą. PEC SUWAŁKI nie zamierzał oddać pola i wzorem ubiegłorocznych rozgrywek próbował rozdawać karty wśród drużyn walczących o pudło. Było to niezwykle wyrównane spotkanie, które miało jednego bohatera – Macieja Szydłowskiego. To właśnie najstarszy w drużynie Szydłowski w najtrudniejszym momencie wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie strzelając piękną bramkę. Jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę wyrównał Karol Ruciński i spotkanie zaczęło się od początku. Niemal cała czołówka ściskała kciuki za PEC, który odbierając punkty COMMERCOWI dawał nadzieję pozostałym ekipom na podium. Nerwowa druga połowa to szanse jednej i drugiej drużyny. Im bliżej końca tym bardziej naciskał COMMERCE, który musiał wygrać, aby nie pogrzebać swojej szansy. PEC SUWAŁKI bronił się bardzo mądrze a dodatkowo zawodnikom w białych strojach sprzyjało szczęście. Na parkiecie robiło się bardzo nerwowo, gracze COMMERCU mieli ogromne problemy, aby poradzić sobie ze świetnie ustawionym PECEM i właśnie wtedy dał o sobie znać Maciej Szydłowski. Fenomenalny strzał i druga bramka w tym spotkaniu wyprowadziły COMMERCE na prowadzenie. Chociaż do końca PEC grał niezwykle ambitnie to nie zdołał już zmienić rezultatu i stało się jasne, że COMMERCE zakończy tegoroczne rozgrywki na podium. Po swoim spotkaniu gracze w czerwonych spotkaniach zostali wirtualnym V-ce liderem, a z drugiego miejsca miała szansę zepchnąć ich FABRYKA MEBLI FORTE. Po zwycięstwie COMMERCU jasne stało się, że szanse na podium straciły AUTO LAND & ALP oraz VIZO OCIEPLANIE PIANĄ UKS RUTKA – TARTAK. Obie ekipy chciały jednak zakończyć ligę zwycięstwami i obu ta sztuka się udała. AUTO LAND & ALP ograł nie walczących już o nic RODZICÓW i TRENERÓW AP WIGRY SUWAŁKI 2:1, natomiast VIZO OCIEPLANIE PIANĄ UKS RUTKA TARTAK rozgromiła AZS PWSZ SUWAŁKI 22:1. Największym wygranym tych spotkań okazał się Patryk Michniewicz, który zdobywając aplikując Akademikom 17 goli został królem strzelców RESO Suwałki Football League (w sumie 23 bramki). Michniewicz, król jednego spotkania, odebrał pozycję lidera klasyfikacji najskuteczniejszych Wojciechowi Mickiewiczowi z FABRYKI MEBLI FORTE, który w rozgrywkach zdobył 16 goli, pakując piłkę do siatki niemal każdemu przeciwnikowi swojej drużyny. To niejako pokazuje różnicę klas dzielącą obu zawodników, chociaż zwycięzców sądzić nie należy. Najsłabszy zespół rozgrywek był zaledwie tłem dla VIZO, nie przeszkadzając zbytnio zawodnikom z RUTKI TARTAK  w zdobywaniu kolejnych goli.

W czwartym spotkaniu na parkiecie mierzyły się AUTO WIGRY oraz AGRODEALER. Z tej potyczki zwycięsko wyszły AUTO  WIGRY, które zakończyły rozgrywki na 7 miejscu w tabeli. Miejscu jak najbardziej zasłużonym, a gdyby nie strata kilku punktów, której można było uniknąć, kto wie czy AUTO WIGRY nie powalczyłyby o wyższą pozycję. W spotkaniu z AGRODEALEREM kapitalne zawody rozegrali bracia Szyszko. Andrzej raz po raz popisywał się świetnymi interwencjami w bramce, natomiast Karol, dość niespodziewanie, był motorem napędowym swojego zespołu. To po jego świetnej, indywidualnej akcji AUTO WIGRY zdobyły gola otwierającego wynik (samobójcze trafienie Jarosława Kukawki) a równo z końcową syreną już sam Karol ustalił wynik spotkania. AUTO WIGRY, jedna z najstarszych drużyn biorącychudział w rozgrywkach to na pewno spore zaskoczenie. Niezwykle inteligentny futbol, jaki prezentowali zawodnicy AUTO WIGIER przez całe rozgrywki, pozwolił im na zajęcie wysokiej, siódmej lokaty. Chociaż jest to pozycja zdecydowanie wyższa, niż sami zawodnicy AUTO WIGIER zakładali przed startem (mówili o 10 miejscu), to mogą czuć pewien niedosyt. Zabrakło kilku chwil koncentracji, aby sprawić jeszcze większą niespodziankę i do końca walczyć o podium.

Konia z rzędem temu, kto przewidział scenariusz tegorocznych rozgrywek. Chociaż do końca rozgrywek pozostały zaledwie dwa spotkania, kibice nie znali ani mistrza RSFL ani nawet składu podium. W przedostatnim spotkaniu na parkiecie pojawili się zawodnicy lidera, 14 DYWIZJONU, którzy mierzyli się z ALBATROSEM RACZKI. Początek spotkania i … konsternacja na trybunach. Sebastian Jankowski wspaniałym uderzeniem wyprowadził ALBATROS na prowadzenie. Wynik, którydawał nadzieję FORTE na tytuł. Jeszcze w pierwszej połowie z rzutu karnego wyrównał Tomasz Bajko, ale od początku spotkania widać było, że ALBATROS nie zamierza położyć się przed Wojskowymi. Napięcie sięgało zenitu, Wojskowi nacierali ale fantastyczne zawody w bramce ALBATROSU rozgrywał Piotr Kareło. Wojskowym chyba zaczynało już zaglądać w oczy widmo poprzedniego sezonu, kiedy to na własne życzenie przegrali mistrzostwo. 14 DYWIJON atakował i w końcu dopiął swego. Na prowadzenie Wojskowych wyprowadził Rafał Saładonis, który w ostatnich spotkaniach był jednym z najskuteczniejszych zawodników Wojskowych. Radość 14 DYWIZJONU trwała zaledwie kilkanaście sekund. Długie podanie na bramkę zamienił Damian Ostaszewski, przy sporym udziale Błażeja Barwickiego. Do końca pozostawało coraz mniej czasu, na boisku naciskali Wojskowi, ale ALBATROS wciąż pozostawał w grze. To wciąż oznaczało, że losy tytułu są nie rozstrzygnięte. Końcówka należała jednak do Wojskowych. Tomasz Bajko i Rafał Saładonis dali 14 DYWIZJONOWI dwubramkowe prowadzenie i stało się jasne, że Wojskowi tym razem szansy nie wypuszczą z rąk. ALBATROS próbował, ale zawodnikom z RACZEK zabrakło argumentów. Wynik do końca nie uległ zmianie i Wojskowi mogli odtańczyć na parkiecie taniec zwycięzców. Było confetti, polał się szampan. 14 DYWIZJON został nowym mistrzem RESO SUWAŁKI FOOTBALL LEAGUE. Trzeba uczciwie przyznać, że z przekroju całych rozgrywek Wojskowi na ten tytuł zasłużyli. Miewali gorsze momenty, ale zawsze potrafili wyjść z nich obronną ręką. Rozgrywki RSFL 2017 / 2018 kończyło spotkanie FABRYKA MEBLI FORTE – SZKARNULIS TEAM. FORTE wychodziło na mecz bez szans na mistrza, ale broniło pozycji v-ce lidera. Wystarczyło zremisować z drużyną z Sejn, aby stanąć na drugim stopniu podium. SZKARNULIS TEAM również miał szansę na pudło – musiał jednak wygrać. W przypadku zdobycia trzech punktów drużyna z Sejn zajęłaby trzecią lokatą, spychając FORTE poza podium. Kto nie widział tego spotkania, ten powinien żałować. Jeśli w spotkaniu 14 DYWIZJON – ALBATROS RACZKI emocje sięgały zenitu, to chyba tylko zawodnicy FORTE oraz SZKARNULIS wiedzą, gdzie byli widzowie zasiadający na trybunach hali OSiR. Kibice jeszcze na dobre nie zasiedli na krzesełkach, kiedy odrodzony w ostatnim czasie Piotr Gwaj wyprowadził FORTE na prowadzenie. Był to gol, który właściwie ustawiał mecz. Tyle, że do końca pozostawało jeszcze mnóstwo czasu. Walka na parkiecie toczyła się o każdy centymetr, o każdą piłkę.Nie mający zupełnie nic do stracenia SZKARNULIS nacierał a FORTE stawiało wszystko na skuteczną defensywę oraz wyprowadzanie szybkich ataków. W końcówce pierwszej odsłony SZKARNULIS dopiął swego i wyrównał po perfekcyjnie wykonanym rzucie rożnym. Remis, który nadal dawał FORTE drugie miejsce w tabeli. W drugiej połowie nie siedział już chyba nikt z kibiców. SZKARNULIS szaleńczo atakował, FORTE odpowidało wszystkim, co miało najlepszego. Do bramki trafili Karol Tarlecki i Paweł Stasiński i na kilka minut przed końcem spotkania na tablicy rezultatów 2:2. FORTE v-ce mistrzem, SZKARNULIS za podium. Na dwie minuty przed zakończeniem spotkania sędziowie prowadzący zawody usunęli z parkietu dwóch zawodników – bramkarza SZKARNULIS, za zagranie piłki ręką poza polem karnym, oraz Piotra Gwaja z FORTE, za niesportowe zachowanie. Wiadomo było, że jeśli nie padnie żadna bramka, obie ekipy do końca spotkania zagrają w okrojonym składzie. Nie mającyjuż zupełnie nic do stracenia SZKARNULIS wycofał bramkarza i ruszył do ostatecznego ataku. Heroiczna postawa FORTE w obronie wystarczyła na półtorej minuty od karu dla obu zawodników. Dokładnie na 30 sekund przed końcem SZKARNULIS TEAM przeprowadził akcję, o której marzył przez cały mecz. Akcję, zakończoną bramką Karola Tarleckiego. Na pół minuty przed zakończeniem rozgrywek SZKARNULIS był na podium kosztem FORTE. Trzydzieści sekund okazało się zbyt krótkim czasem dla zawodników FORTE, aby zdobyć bramkę wyrównującą. Chociaż grali oni z przewagą dwóch zawodników w polu (po straconej bramce kontynuowali mecz w komplecie a dodatkowo wycofali bramkarza) nie byli jednak w stanie odmienić losów spotkania. 30 sekund, tylko tyle i aż tyle zabrakło FORTE nie tylko do v-ce mistrzostwa, ale również do podium. Wynik najbardziej ucieszył COMMERCE, który został v-ce mistrzem. Na najniższym stopniu podium stanęli zawodnicy SZKARNULIS TEAM. Debiutująca w rozgrywkach FABRYKA MEBLI FORTE zajęła najgorsze dla sportowców, czwarte miejsce.

Zapraszamy do galerii na FACEBOOK

Wyniki XI (ostatniej) kolejki RSFL 23.02.2018:

PEC SUWAŁKI – COMMERCE 1:2 (1:1)

K. Ruciński – M. Szydłowski 2

RODZICE i TRENERZY AP WIGRY SUWAŁKI – AUTO LAND & ALP

A. Pomian – K. Krachało, M. Krupiński

AZS PWSZ SUWAŁKI – VIZO OCIEPLANIE PIANĄ UKS RUTKA TARTAK 1:22 (0:11)

R. Paciorkowski – P. Michniewicz 17, T. Wasiulewski, T. Stasiński 2, K. Kulesza 2

AUTO WIGRY – AGRODEALER 3:0 (1:0)

J. Kukawka (s), A. Olsztyn, K. Szyszko

14 DYWIZJON – ALBATROS RACZKI 4:2 (1:1)

T. Bajko 2, R. Saładonis 2 – S. Jankowski, D. Ostaszewski, ż: Jakub Nalbach (ALBATROS RACZKI)

FABRYKA MEBLI FORTE – SZKARNULIS TEAM 2:3 (1:1)

P. Gwaj, P. Stasiński – K. Tarlecki 3, ż: R. Staszkiewicz, P. Gwaj – M. Łowczyński